Pies też człowiek? Człowiek też pies?!
By Jozef Popiel on Monday, May 31 2010, 00:20 - News - Permalink
Tak sobie radośnie przeglądałem niedzielną hiszpańską prasę, aż tu nagle taka oto wiadomość:
W pewnym galicyjskim miasteczku Pit Bull zaatakowal 2-letnie dziecko, które w wyniku obrażeń zmarło w szpitalu. Właścicielem psa był dziadek chłopczyka, po tragedii powiesił psa.
Nie będę tu roztrząsał czy to wina dziadka, psa, dziecka czy nieszczęśliwy wypadek. Skupię się na dalszej części newsa...
Otóż, jak pisze dziennik Libertad Digital, o całej sprawie dowiedziało się towarzystwo opieki nad zwierzętami Justicia Animal (Sprawiedliwość dla Zwierząt). Wysłało więc dziadkowi(właścicielowi psa) pismo, w którym ubolewa nad tym, że doszło do tragedii, ale widzi w jego postępowaniu jawne naruszenie prawa o nie znęcaniu się nad zwierzętami (sic!) i skierowało sprawę do prokuratury. Justicia Animal dodała również, że pomimo iż sprawa jest delikatna, to jednak nie może zrezygnować z donosu, ponieważ stworzyłoby to niebezpieczny precendes i usprawiedliwiałoby w pewnych przypadkach złe traktowanie zwierząt.
Oczywiście, artykuł wywołuje nagłą chęć mordu na owych obrońcach praw zwierząt, ale poza tym troch€ zmusza do refleksji o tym jak nisko już upadła nasza europejska kultura.
Tak jak pisałem na początku, nieważne są okoliczności zajścia w tym momencie (dla moich rozważań). Ważne jest, że pies jest po to by służyć człowiekowi i w momencie kiedy atakuje własciciela lub kogokolwiek z domowników jedyne co można zrobić do odgłowić zwierzaka. Takie postępowanie jest całkowicie naturalne i całkowicie usprawiedliwione. Nie będę się tutaj długo rozwodzić, bo pisanie o tym, że słońce zachodzi/wschodzi nie jest w moim stylu. Jednak cały czas zastanawia mnie, jak to jest że ludzie tak się odczłowieczają, żeby w tak trudnej i tragicznej sytuacji podkablować bliźniego, który postąpił tak jak trzeba, i w dodatku wysłać mu list w którym bronią mordercy, który w dodatku nie jest nawet człowiekiem. Wniosek z tego listu jest taki, wielka tragedia to co stało się z chłopcem, ale przecież zwierzę też człowiek, więc nie można go odgławiać, lepiej wysłać na terapię, może się jeszcze poprawi. Żałosne próby zrównania życia ludzkiego z życiem zwierzęcia. Słów mi brak...
Link do artykułu w wersji oryginalnej (hiszpańskie): Libertad Digital




